smoleńsk

pijąc małpkę jadąc rowerem

Dzień pogrzebu na Wawelu pary prezydenckiej.
Dziś jest piękna pogoda, więc postanawiam przejechać się na rowerze.
Ostatnio zaniedbałem swoją kondycję, więc czas zacząć coś ze sobą robić.
W planach przejażdżka na wale nad Wisłą. Wsiadam na rower, po drodze wstępuję do sklepu po
produkt firmowy Polmosu w Lublinie.
Robię sobie przystanek i sięgam do plecaka po małpkę.

Patrząc na piękną wiosenną przyrodę, czuje niesmak. Właśnie trwa pogrzeb pary prezydenckiej.
Wielu z nas nie potrafiło uszanować żałoby narodowej i mówiło obelgi
pod adresem Ś.p Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego.
O zmarłym powinno mówić się dobrze albo wcale. Doprawdy ?
Wielu pismaków rzucało błotem, wieszało psy na Prezydencie. A teraz piszą jakim był patriotą i dobrym człowiekiem. Czy nie macie ani krzty godności i honoru ?
Otwieram małpkę i mam już toast : ” Na pohybel dwulicowym pismakom ”
Ś.p. Lech Kaczyński zawsze był patriotą działając w KOR , NSZZ „Solidarność” czy
też będąc ministrem sprawiedliwości !
Małpka opróżniona, wsiadam na rower w dalszą trasę.

Alkohol krąży w żyłach i jadąc dalej myślę o spekulacjach odnośnie przyczyn katastrofy.
Dlaczego ich tak wiele ? Czy to nie był wypadek ?
Dlaczego tak wielu ludzi doszukuje się prawdy pt. Zamach ?
Przecież teraz wszyscy widzimy, że Rosja zawsze traktowała nas jako swego przyjaciela.
Może nie potrafimy dobrze zinterpretować tej przyjaźni, ale takowa istnieje.
Gest współczucia ze strony Putina do Tuska i żałoba narodowa w Rosji, jak najbardziej o tym świadczą.
Zatrzymuję się na krótki odpoczynek i pociągam małego łyczka z małpeczki.
Zapalając papierosa, myślę dlaczego nie powołaliśmy wraz z Rosją międzynarodowej komisji do
zbadania okoliczności i przyczyn wypadku ? Czy o tym nie pomyśleliśmy ?
Dla dobra Polski i Rosji powinniśmy powołać niezależnych międzynarodowych obserwatorów, by później
wykluczyć zarzuty manipulacji dochodzenia okoliczności katastrofy.
Czy już nie mamy tak silnych polityków, którzy nie potrafią tego Rosji powiedzieć ?

Wracam do domu, kończę małpkę i przypominam sobie poranną prasę przy kawie.
Czytałem artykuł na Onecie o zasobach gazu łupkowego w Polsce.
Chciałem coś zacytować, ale artykuł znikł 😦
Po drodze wstępuję do sklepu po małpkę … którą właśnie kończę … ZA POLSKĘ …

Trasa 24 km

jeszcze ostatnie świece nie zgasły

Obserwując dzisiaj media, ulegam wrażeniu jakbym grał w pokera.
Dopiero co otwarto czarne skrzynki z rozbitego samolotu prezydenckiego. Dokładna ich analiza
potrwa być może kilka tygodni. Ale niektóre media podają, że to był ewidentny błąd pilota.
Czy mają jakieś konkretne dowody ?
Skąd, skoro dochodzenie dopiero się rozpoczeło.
Sugestie, że prezydent Kaczyński zmusił pilota i kapitana do lądowania w trudnych warunkach
atmosferycznych w oparciu o sytuację z Gruzji są możliwe, tylko który pilot próbowały lądowania
w ekstremalnych warunkach pogodowych 4 razy, jak to wczoraj podawały media ?
Relację telewizyjnego montażysty, który krótko po zdarzeniu był na miejscu katastrofy i nakręcił
film :


należy chyba bardzo dokładnie zanalizować i sprawdzić wiarygodność jego relacji zdarzenia, gdyż
może zawierać bardzo istotne fakty.
Samolot rozbił się doszczętnie spadając z niskiej wysokości, większość ciał trudno zidentyfikować,
montażysta twierdzi iż milicja chciała mu zabrać nagranie i że został aresztowany.
Trudno to złożyć w jakoś rzeczywistą całość.
Bardzo interesująca jest teza o dziwnej pracy silnika samolotu przed katastrofą.
Pozwolę sobie posłużyć się cytatami ze stron www. :

” Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania.

Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h. „
i
” Jak wiemy ilu fachowców, tyle opinii. Wczoraj rozmawiałem z fascynatem historii i techniki lotnictwa. Sięgnął do czasów kiedy to katastrofom uległy Iły „Kopernik” oraz „Kościuszko”. Polscy specjaliści znaleźli przyczyny katastrof mające związek z wadami konstrukcyjnymi wałów. Przekazana ekspertyza specjalistom wówczas radzieckim spotkała się z całkowitą negacją. Dopiero po 89. roku Rosjanie przyznali racje o wadliwości zastosowanych wałów w silnikach. Jak twierdzi mój rozmówca, identyczne znajdują w Tupolewach. Daje również do myślenia wywiad z montażystą tvp, który był świadkiem zdarzenia. Stwierdził, że w silniku coś huknęło, co może wykluczyć ewentualny błąd pilota. Zobaczymy co wykażą
czarne skrzynki. ”

Na podstawie powyższych wypowiedzi, można wyeliminować wersję medialną o błędzie pilota.

Martwią mnie natomiast podrżegania o celowym działaniu w celu wywołania katastrofy.
Oszczerstwa kierowane pod adresem Rosji, Platformy Obywatelskiej oraz Żydów i masonów
są bardzo niesmaczne i zamieszanie ich do publicznej wiadomości nie doprowadzi do niczego
dobrego.
Jeszcze świece na grobach zabitych w katastrofie lotniczej nie zgasły, a już trwa walka.
Jesteśmy teraz w bardzo trudnej sytuacji politycznej, nie ma jeszcze żadnych oficjalnych raportów
o przyczynie katastrofy, więc nie wymyślajmy bzdur i nie publikujmy ich.
Dla własnego i Państwa Polskiego dobra.

pierwsza sobota po wielkanocy

Przed 10-ą dowiedziałem się o katastrofie polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154 pod Smoleńskiem.
Dzień 10 kwietnia 2010 przejdzie do historii Polski i świata.
Jeszcze nigdy w historii ludzkości razem nie poniosły śmierci w jednej dramatycznej chwili
głowa Państwa, wysocy politycy i dowódcy sztabów wszystkich rodzajów sił zbrojnych Państwa.
Dzień skłonił mnie do refleksji.
Pięć lat temu 2 kwietnia 2005 w pierwszą sobotę po Święcie Wielkiejnocy
zmarł Papież Polak Jan Paweł II.
Dziś jest pierwsza sobota po Wielkanocy i Naród Polski spotyka tragedia.
Nasunął mi się wniosek : Pierwsza sobota po Święcie Wielkanocnym jest dla Polski i dla narodu Polskiego
dniem fatalnym

Obym się mylił …
Co nas spotka w 2015 roku w sobotę po Wielkanocy ?

Ewangelia na sobotę wielkanocną :
Mk 16,9-15

Kiedy zmartwychwstał rano, w pierwszym dniu tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wcześniej usunął siedmiu demonów. Ona pośpieszyła powiadomić tych, którzy z Nim byli, smutnym teraz i płaczącym. Gdy usłyszeli, że żyje i że był przez nią widziany, nie uwierzyli. Ukazał się potem w odmienionej postaci dwom z nich, gdy szli, podążając na wieś. Wrócili wtedy i opowiedzieli reszcie. Lecz również im nie uwierzyli. A później ukazał się samym Jedenastu, gdy byli przy stole. Zganił ich za niewiarę i upór, że nie uwierzyli tym, którzy Go oglądali zmartwychwstałego. I rzekł im: „Idźcie na cały świat i ogłoście ewangelię każdemu stworzeniu. ”