roztoka

Pomyłka w północym Kampinosie

20090612159 12 czerwca piątek.
Na stacji Warszawa-Płudy o 12.21 wsiadam do pociągu w kierunku Iłowa. Wysiadam na stacji w Nowym Dworze Mazowieckim. Kryterium uliczne w dużym ruchu i dojeżdżam do mostu na Wiśle. Przez Kazuń i Nowe Grochale docieram do zielonego szlaku w puszczy. Mam ambitny plan, więc tempo bardzo mocne. W północnej części KPN szlaki tak sobie oznaczone 😦 i tu następuje błąd topograficzny. W rezerwacie Rybitew mylę zielone szlaki i zamiast jechać na zachód ambitnym planem robię duże koło na południe w rezerwacie Rybitew. Wyjeżdżam w Cybulicach Małych ! Spojrzenie na mapę, konstelacja i wkurwienie ! Mocno wieje. Szybka decyzja: zjazd asfaltem 6 km w towarzystwie TIRów do Roztoki. W Roztoce wjeżdżam na szlak zielony w kierunku wschodnim.

20090612155

W Dębowej Górze długi odpoczynek. Posilam się reklamowanym napojem izotoniczym i moimi ulubionymi słodkimi żelkami. Kilka towarzyskich telefonów i dwie fajki. Prawie jak na pikniku :

20090612154

Poprzez Ławską Górę jadę szlakiem zielonym do Obszaru Ochrony Ścisłej ” Kalisko „. Jest to zarośnięte uroczysko. Na rowerze ciężkie MTB. Jest jeden z najbardziej bagiennych obszarów jakie znam w KPN. Trochę jadę, trochę prowadzę rower po błocie i zaroślach. Są odcinki że trzeba rower nieść na plecach np. :

20090612158

Wydostaje się z bagien i jadę obok mogiły powstańców i bardzo przyjemną Krętą Drogą 🙂 do Ćwikowej Góry. Skutkiem obficie padających deszczów jest to, że znany „kampinoski piach” jest utwardzony i znakomicie nadaje się do jazdy na rowerze.

20090612161

Dalej jadę zielonym szlakiem do Pociechy i posady Sieraków . Zjazd na szlak żółty i jestem w Dąbrowie Leśnej. Przez Łomianki do parku w Młocinach. Ścieżką rowerową do mostu Grota-Roweckiego. Już bardzo sił mi brakuje, kilometry trasy biorą górę. Ale honorowo nie wsiadam w autobus i jadę Modlińską na Tarchomin. Ostatkiem sił wchodzę do domu. Wylot niezły 😉
Trasa 83 km
k

Reklamy

Główny szlak Puszczy Kampinoskiej

logokpn
Ostatnia sobota maja 2007. Z Mariuszem „Białym” parkujemy auto na parkingu przy szpitalu w Dziekanowie Leśnym. Po kanapce przed trasą i ruszamy czerwonym szlakiem. Za Szczukówkiem jedziemy widowiskową groblą przez uroczysko. Mijamy Mogilny Mostek i jedziemy przez techniczny piaszczysty odcinek w rejonie Białej Góry. Zwiedzamy cmentarz Palmiry, podjazd pod Ćwikową Górę, łatwy odcinek do cmentarza Partyzantów w okolicach Wierszy. Następnie długi uciążliwy odcinek po wystających korzeniach prowadzi do parkingu w Roztoce. Piaszczysty podjazd na Dużą Górę i długi techniczny odcinek z licznymi podjazdami i zjazdami przez rezerwaty Karpaty i Zamczysko do Sosny Powstańców. Dłuższy odpoczynek i kolejne kanapki. Jedziemy przez miejscowość Górki. Teraz szlak prowadzi przez łąki piaszczystą drogą. Mam pierwszy kryzys, który trwa kilka kilometrów. Znów wjeżdżamy w las i tutaj czeka nas ” odcinek prawdy ” przez Demboskie i Kozie Góry, jest dobre tempo pomimo zmęczenia. Trudny teren się nie kończy, Czerwińskie Góry witają nas deszczem. Komary, deszcz i piach powoli nas wykańczają, ale jedziemy twardo dalej. Za Górą Kapturową mam kolejny kryzys, siedzimy i wiemy że ciężkiego terenu mamy już niedużo :). Jeszcze tylko piach Gór Śladowskich i wjeżdżamy asfaltem do Tułowic, łąkami oraz przez pokrzywy przy okazji w deszczu docieramy do Brochowa. Przejechaliśmy cały szlak czerwony puszczy Kampinoskiej ! Znajomi twierdzili, że nie damy rady … Daliśmy 🙂
Tylko jeszcze trzeba wrócić do Dziekanowa. Wracamy w słońcu drogami asfaltowymi przez Żelazową Wolę, gdzie jemy obiad w chopinowskim klimacie i dalej przez Komorów, Leszno do Zaborowa. Wjeżdżamy na szlak niebieski do rezerwatu Zaborów Leśny, skręcamy na szlak zielony. Przez Karczmisko, Pociechę, Posadę Sieraków docieramy do parkingu w Dziekanowie Leśnym.
Przejechaliśmy 120 km w 9 godzin. Po trasie rower trafił na serwis 🙂 a niedzielę trzeba było przeznaczyć na regenerację sił i duuży odpoczynek.