nowy dwór mazowiecki

Wałem nad Wisłą do Nowego Dworu Mazowieckiego

Niedziela 28 czerwca.
Trasa kozacka może innym razem. Ponad tydzień nie jeździłem na rowerze przez piękną pogodę.
Jest upalnie i duszno, wyjeżdżam na trasę treningową. Z Tarchomina na wał przeciwpowodziowy na Wiśle w kierunku Nowego Dworu Mazowieckiego. Pierwsze kilometry jadę strasznym tempem na małym przełożeniu. Kontuzjowane kolano cały czas daje o sobie znać 😦
Mijam pałac w Jabłonnej i dalej obok Legionowa jadę mając po lewej rezerwat
Ławice Kiełpińskie
20090628194

Dalej ścieżką na wale docieram do pól golfowych w Rajszewie :

20090628192

W słońcu mijam pola i docieram do zakrętu na wale. Jadę dalej mając po lewej rozlewiska Wisły i po prawej dzikie łąki. Jestem już prawie w Nowym Dworze Mazowieckim. Długa chwila odpoczynku i powrót tą samą trasą.
20090628195

Trasa 42 km w szybkim tempie 🙂

Reklamy

Pomyłka w północym Kampinosie

20090612159 12 czerwca piątek.
Na stacji Warszawa-Płudy o 12.21 wsiadam do pociągu w kierunku Iłowa. Wysiadam na stacji w Nowym Dworze Mazowieckim. Kryterium uliczne w dużym ruchu i dojeżdżam do mostu na Wiśle. Przez Kazuń i Nowe Grochale docieram do zielonego szlaku w puszczy. Mam ambitny plan, więc tempo bardzo mocne. W północnej części KPN szlaki tak sobie oznaczone 😦 i tu następuje błąd topograficzny. W rezerwacie Rybitew mylę zielone szlaki i zamiast jechać na zachód ambitnym planem robię duże koło na południe w rezerwacie Rybitew. Wyjeżdżam w Cybulicach Małych ! Spojrzenie na mapę, konstelacja i wkurwienie ! Mocno wieje. Szybka decyzja: zjazd asfaltem 6 km w towarzystwie TIRów do Roztoki. W Roztoce wjeżdżam na szlak zielony w kierunku wschodnim.

20090612155

W Dębowej Górze długi odpoczynek. Posilam się reklamowanym napojem izotoniczym i moimi ulubionymi słodkimi żelkami. Kilka towarzyskich telefonów i dwie fajki. Prawie jak na pikniku :

20090612154

Poprzez Ławską Górę jadę szlakiem zielonym do Obszaru Ochrony Ścisłej ” Kalisko „. Jest to zarośnięte uroczysko. Na rowerze ciężkie MTB. Jest jeden z najbardziej bagiennych obszarów jakie znam w KPN. Trochę jadę, trochę prowadzę rower po błocie i zaroślach. Są odcinki że trzeba rower nieść na plecach np. :

20090612158

Wydostaje się z bagien i jadę obok mogiły powstańców i bardzo przyjemną Krętą Drogą 🙂 do Ćwikowej Góry. Skutkiem obficie padających deszczów jest to, że znany „kampinoski piach” jest utwardzony i znakomicie nadaje się do jazdy na rowerze.

20090612161

Dalej jadę zielonym szlakiem do Pociechy i posady Sieraków . Zjazd na szlak żółty i jestem w Dąbrowie Leśnej. Przez Łomianki do parku w Młocinach. Ścieżką rowerową do mostu Grota-Roweckiego. Już bardzo sił mi brakuje, kilometry trasy biorą górę. Ale honorowo nie wsiadam w autobus i jadę Modlińską na Tarchomin. Ostatkiem sił wchodzę do domu. Wylot niezły 😉
Trasa 83 km
k

Sprawa się rypła

Niedziela 31 maja. Zielone Świątki.
Z rana pięknie świeci słońce, temperatura optymalna.
Grupa Lucky Riders jedzie na stację kolejową Warszawa – Płudy i wsiada w pociąg do Nowego Dworu Mazowieckiego. Planem wycieczki rowerowej jest północna część Kampinoskiego Parku Narodowego.
Wysiadamy w Nowym Dworze, nadciąga potężna ulewa.
Stacja kolejowa w Nowym Dworze
Niemiłosiernie leje, siedzimy na stacji w ulewie i podejmujemy słuszną decyzję : wsiadamy w następny pociąg do Warszawy i wracamy do domu.
Jak pamiętam w swoim krótkim życiu : w Zielone Świątki zawsze lało 😦 a w Boże Ciało popołudnie też zawsze padało.