lasy drewnickie

błotniste lasy drewnickie

Piątek 4 czerwca 2010. Dzień po tradycyjnie deszczowym Bożym Ciele.
Popołudniu wsiadam na rower. Przez Dąbrówkę Wiślaną do Choszczówki. Pierwszy raz przechodzę
przez tunel w wyremontowanej stacji kolejowej Choszczówka.
Przez Lasy Legionowskie szlakiem koloru żółtego po drodze mijając nowo wybudowane piękne domy
docieram do Kątów Węgierskich. Jadę szosą przez Rembelszczyznę przez kanał Żerański w
kierunku Rezerwatu Puszcza Słupecka. Skręcam w lewo z szosy na szlak koloru zielonego w
rezerwat. Teren jest podmokły, a po ostatnich deszczach jest bardzo błotnisko. Dodatkową atrakcją
są chmary komarów 😉 Jest kilka odcinków gdzie nie da się jechać, więc ciągnę rower w błocie,
stąpając jak rusałka. Wreszcie wyjeżdżam na leśną duktę.

Dalej jadąc w błocie i zaroślach docieram do Zamostków Wolczyńskich. Jadę teraz szlakiem czerwonym
przez dęby Gajowego. Szlak jest zryty przez ciągniki pracujące przy zrywce drewna. Klucząc mijam
kolejne kałuże. Komary atakują niemiłosiernie 😦
Kilka odcinków szlaku są zalane wodę, więc wlokę rower po krzakach. W końcu gubię szlak i jadąc na
orientację docieram do Strugi. I dalej w las. Wyjeżdżam gdzieś w Olesinie i przez Mańki-Wojdy do
kanału Żerańskiego.
Przez Białołękę Dworską i Płudy cały umazany w błocie docieram do domu 🙂

Trasa 51 km