kampinoski park narodowy

Z Sochaczewa przez Puszczę Kampinoską do Tarchomina

logokpn
Wtorek 25 sierpnia.
Autobusem i metrem docieram do PKP Warszawa Śródmieście. Kierunek Sochaczew.
Z PKP Sochaczew ruszam przez miasto w stronę Śladowa, za Tułowicami po 20 km jazdy szosą skręcam na główny szlak Puszczy Kampinowskiej oznaczony kolorem czerwonym.
Początek opisany przez Góry Śladowskie i Kozie Góry.
Kolejny filmik z Kozich Gór. Kręcąc komórą jest bardzo słaba stabilizacji obrazu jak widać 😦
Ale niedługo to się zmieni, zbieram fundusze na sprzęt HD 🙂

Cały czas jadę szlakiem czerwonym przez Górki, Zamczysko, Karpaty. W Roztoce jem obiad i przez Wiersze, Palmiry do Dziekanowa Leśnego. Kończy się puszcza … Przejechałem całą ! 🙂
Potwornie zmęczony jadę przez Łomianki do promu na Wiśle
I jestem w domu 🙂

Trasa 85 km.
Czas z przystankami 7 godzin.

Trasa ciężka : trudna techniczna, wymagająca bardzo dobrej kondycji i umiejętności jazdy długimi podjazdami i szybkimi zjazdami.
Moja wycena MTB 5/6

Pozdrowienia do następców tej trasy 😉

Reklamy

Z Błonia przez góry Kampinosu w deszczu do Sochaczewa

20090719046 Niedziela 19 lipca.
Po sobotnich upałach poranek pochmurny. Lekki deszczyk i spadek temperatury o 10 stopni zachęca do tury MTB 🙂 Jadę autobusem i metrem do stacji Warszawa Śródmieście, gdzie spotykam się z kumplem ze szkoły Jackiem i jego bratem Markiem. Wsiadamy w pociąg do Łowicza i wysiadamy na stacji Błonie. Potwornie leje.
Decyzja jest krótka : nie ma wycofu JEDZIEMY. Ścieżką rowerową przez centrum Błonia, zakupy w markecie i dalej. Przecinamy trasę na Poznań i kierunek na Leszno.
W deszczu jedziemy asfaltową szosą, prawdziwe piekło ! Jesteśmy całkowicie przemoczeni od stóp do głów.
Ale w Lesznie deszcz ustaje. Wjeżdżamy na szlak niebieski łącznikowy KPN i jedziemy nim na północ. Za Szymanówkiem wjeżdżamy w straszne bagno. Sami i rowery skąpane w wodzie i błocie.
I w końcu jesteśmy w rezerwacie Karpaty na naszej docelowej trasie tj. szlaku czerwonym, głównym KPN.20090719041
Do Tułowic szlakiem będzie ze 25 km.
Szlak czerwony wita na piękną jazdą MTB z licznymi podjazdami i zjazdami w rezerwacie Karpaty.
Zresztą o tym już pisałem w wątku Zachodni pogórkowaty Kampinos.
Docieramy do wiaty przy rezerwacie Zamczysko i chwila relaksu 🙂
Dziś są urodzimy Jacka, więc składamy sobie serdeczne życzenia. Siedzimy i gadamy. Nie pada. Wsiadamy na machiny i jedziemy do pozostałości grodziska obronnego z XIII wieku.
20090719044
Po krótkim zwiedzaniu grodziska dalej w trasę. Dość mocno pada. Mokre od kilkunastu kilometrów buty dają się we znaki.
Jedziemy w kierunku miejscowości Górki. Po drodze mijamy wieżę obserwacyjną pożarową.
W rejonie Występnej Góry zmagamy z piaszczystymi wydmami. Ale deszcze zrobił swoje, są bardzo łatwe do przejechania.
W mocno padającym deszczu docieramy do sosny powstańców. Leje niemiłosiernie i krwiożercze komary atakują. Chwila odpoczynku czytając historię sosny z 1863 roku.
20090719045
Jedziemy odpoczywając szosą przez Górki. Skręcamy w lewo na Zamościńską drogę i jedziemy przez błotne olszyny do Łąk po Borem.
Kończą się łąki i zaczyna się puszcza. Wita nas piaszczystą wydmą. Wciągamy po niej rowery i przez jałowce jedziemy do złączenia się szlaku czerwonego ze szlakiem niebieskim – północnym szlakiem leśnym.
Kromnowską drogą pod górę jedziemy do Posady Cisowej, gdzie szlaki się rozchodzą. Skręcamy w puszczę na lewo i szlakiem czerwonym do Dembowskich Gór. Tam odpoczywamy w wiacie. Kanapki i popas, a wokoło leje deszcz. Ruszamy ostro podjazdem na jeden z najpiękniejszych odcinków szlaku czerwonego KPN Kozie Góry. Bardzo mocny podjazd i za to jaki ekstra zjazd :


Przejeżdżamy obok dębu Kobendzy, docieramy do Krzywej góry mijając po drodze leśniczówkę. W rejonie Czerwińskich Gór jedziemy już łatwiejszym terenem, jednak trudy kilometrów trasy i padającego deszczu dają się mocno we znaki. Wjeżdżamy w piachy wydm Góry Kapturowej. Nie pada 🙂 w końcu jedziemy bez kurtek w koszulkach. I znowu długi podjazd pod Góry Śladowskie. Wspaniały zjazd i jesteśmy w Tułowicach.
44 km trasy. Kierunek Sochaczew.
20090719043
Gdy jedziemy przez Brochów dopada nas ulewa. W deszczu kilometr za kilometrem zdążamy do Sochaczewa. Jest bardzo ślisko na drodze. W mieście na przejeździe kolejowym Jacek leci na asfalt.
Obdarta ręka. W strugach deszczu kompletnie przemoczeni docieramy do stacji PKP Sochaczew.

Trasa 63 km
1

Zachodni pogórkowaty Kampinos

Niedziela 12 lipca, lekkie zachmurzenie, temperatura 22’C.
Jadę pociągiem do Sochaczewa. Po 12-ej wysiadam z pociągu i wsiadam na rower. Kierunek Żelazowa Wola. Dalej na Mokas. Mylę słabo oznakowane drogi i ląduję w Wólce Pasikońskiej. Dalej przez Łazy i Grabnik. Na lewo na Pindal. Kurwa mać zero znaków 😦 przez Olszowiec do Wólki Smolanej. WOW wiem gdzie jestem 🙂
20090712023
Do Famułek Brochowskich i wjeżdżam w szlak niebieski w puszczę. Mocnym podjazdem na Borową Górę.
Jestem na zagubionym szlaku zielonym czyli południowym szlaku leśnym KPN. Piękna jazda MTB przez Izabelin Leśny. Z podjazdem na Górę św. Teresy nie daję rady. Podchodząc prowadzę rower po ścieżce.
Zjeżdżam do Białej Górki. Trochę podjazdu i długi zjazd. Wyjeżdżam z puszczy na prerię :
20090712027
Chwila odpoczynku i zaraz mijam Dąb Powstańców Styczniowych. Szkoda tylko, że na takim pięknym dębie byli wieszani.
20090712030
Dalej szlak ładnie wije po lesie. Mijam się pierwszy raz dzisiaj z grupą pań na rowerach. Kilka uśmiechów i dalej szlakiem zielonym w kierunku Granicy. Obok skansenu Puszczańskiego na parkingu zajeżdżam na obiadek. Smażona kiełbasa dodaje sił 🙂 Mijam Muzeum Kampinowskiego Parku Narodowego.
20090712031Obok są tablice z opisem wszystkich parków narodowych w Polsce.
20090712034

Ruszam szlakiem niebieskim na początku Górożyńską droga do rezerwatu Narty. Podjazd pod Tartaczną górę. Jestem w rezerwacie Zamczysko, gdzie szlak niebieski łączy się ze szlakiem czerwonym czyli głównym szlakiem Kampinowskiego Parku. Piękna jazda po wzgórzach rezerwatu Karpaty : ) Czerwony szlak biegnie tam równolegle z rowerowym szlakiem zielonym – Kampinowskim Szlakiem Rowerowym. Jadę odcinkami trudnymi szlaku czerwonego. Zielony rowerowy je omija. Odcinki trudne są oznaczone czarnym szlakiem rowerowym – OS. Odcinki OS kwalifikuję jako trudne MTB. Przez Posadę Łubiec. Przed Dużą górą odbijam na prawo na szlak żółty i biegnący równolegle rowerowy zielony. Trasa ta nazywa się Traktem Napoleońskim. Mijam „cyrkowy” Julinek i jadę przez las do Leszna. Kończy się kampinowska puszczę. Jadę dość ruchliwą szosą do Błonia. Przejazd przez trasę na Poznań i przez miasto ścieżką rowerową do stacji PKP Błonie.

Pociąg do Warszawy spóźnił o 1 godzinę 😦

Trasa 68 km 🙂

20090712039

Z Sochaczewa do Modlina przez Puszczę Kampinoską


Czwartek 2 lipca. Temperatura 29’C, lekkie zachmurzenie. Wsiadam w autobus w kierunku metra. Kilka chwil w metrze i jestem w Centrum. Wchodzę na stację PKP Warszawa – Śródmieście.  Bez wachania wsiadam w opóźniony pociąg do Łowicza.

Po drodze miło gawędzę z konduktorem o Kolejach Mazowieckich i szczytach głupoty tychże kolei ( ale to nadaje się do osobnego wątku ).

Wysiadam w Sochaczewie. Przebijam się przez miasto w kierunku Śladowa.

Przez Konary i Brochów jadę do Tułowic. Za tą miejscowością zaczyna się Kampinoski Park Narodowy.

Po 22 km jazdy asfaltem w końcu wjeżdżam w knieję na Główny Szlak Kampinoskiego Parku Narodowego oznaczony kolorem czerwonym.20090702

Po pierwszym kilometrze pierwszy podjazd na górę Śladowską.

Filmik ze zjazdu z góry Śladowskiej :

Następny podjazd na górę Kapturową i kolejny zjazd.20090702003 Po zjeździe gubię szlak i jadę na orientację przez las.
Znajduję gdzie jestem na mapie w rejonie stacji naukowej KPN. Zapytałem leśników : jak na czerwony ? . Jestem znów na Krzywej górze,
zabłądziłem w lesie i ominąłem Czerwińskie góry i górę Krukową.
Ale jestem znowu na czerwonym szlaku i przed siebie w kierunku wschodnim.

Chwila spojrzenia na dużą mapę :

20090702004

Ruszam w rejon rezerwatu Kozie góry.
Na każdym postoju komary i muchy dręczą mnie niemiłosiernie.

Mijam krzyż mojego imiennika poległego w 1939 roku :
20090702005

Docieram do dębu Kobendzy inicjatora powstania KPN. To miejsce w puszczy pod dębem było jego ulubionym:
20090702007

Podjazdy i zjazdy na Kozich górach, coś pięknego 🙂
Jestem na Dembowskich górach. I tu dłuuugi odpoczynek.
20090702013

Po obiadku tempo maleje.
Dojechawszy do Posady Cisowej opuszczam szlak czerwony i wjeżdżam na szlak żółty.
Jadę przez okolice Poleskiej góry przez teren trawiasto – błotny do Dennego lasu
20090702014

Tam wjeżdżam na szlak okrężny KPN oznaczony kolorem zielonym.
Jadę krańcami puszczy do Nowych Grochali. Tam znów asfaltem do mostu w Kazuniu na krajowej 7-ce.
Mijam Zakroczym i docieram do Twierdzy Modlin. Jeżdżę szlakami po rejonie twierdzy.
20090702016

Twierdza jest bardzo zaniedbana, kilka budynków twierdzy jest remontowana, cześć na sprzedaż.
Przejechawszy rejon twierdzy jadę do stacji PKP Modlin i w pociąg do domu.

Trasa kozacka 72 km 🙂

Pomyłka w północym Kampinosie

20090612159 12 czerwca piątek.
Na stacji Warszawa-Płudy o 12.21 wsiadam do pociągu w kierunku Iłowa. Wysiadam na stacji w Nowym Dworze Mazowieckim. Kryterium uliczne w dużym ruchu i dojeżdżam do mostu na Wiśle. Przez Kazuń i Nowe Grochale docieram do zielonego szlaku w puszczy. Mam ambitny plan, więc tempo bardzo mocne. W północnej części KPN szlaki tak sobie oznaczone 😦 i tu następuje błąd topograficzny. W rezerwacie Rybitew mylę zielone szlaki i zamiast jechać na zachód ambitnym planem robię duże koło na południe w rezerwacie Rybitew. Wyjeżdżam w Cybulicach Małych ! Spojrzenie na mapę, konstelacja i wkurwienie ! Mocno wieje. Szybka decyzja: zjazd asfaltem 6 km w towarzystwie TIRów do Roztoki. W Roztoce wjeżdżam na szlak zielony w kierunku wschodnim.

20090612155

W Dębowej Górze długi odpoczynek. Posilam się reklamowanym napojem izotoniczym i moimi ulubionymi słodkimi żelkami. Kilka towarzyskich telefonów i dwie fajki. Prawie jak na pikniku :

20090612154

Poprzez Ławską Górę jadę szlakiem zielonym do Obszaru Ochrony Ścisłej ” Kalisko „. Jest to zarośnięte uroczysko. Na rowerze ciężkie MTB. Jest jeden z najbardziej bagiennych obszarów jakie znam w KPN. Trochę jadę, trochę prowadzę rower po błocie i zaroślach. Są odcinki że trzeba rower nieść na plecach np. :

20090612158

Wydostaje się z bagien i jadę obok mogiły powstańców i bardzo przyjemną Krętą Drogą 🙂 do Ćwikowej Góry. Skutkiem obficie padających deszczów jest to, że znany „kampinoski piach” jest utwardzony i znakomicie nadaje się do jazdy na rowerze.

20090612161

Dalej jadę zielonym szlakiem do Pociechy i posady Sieraków . Zjazd na szlak żółty i jestem w Dąbrowie Leśnej. Przez Łomianki do parku w Młocinach. Ścieżką rowerową do mostu Grota-Roweckiego. Już bardzo sił mi brakuje, kilometry trasy biorą górę. Ale honorowo nie wsiadam w autobus i jadę Modlińską na Tarchomin. Ostatkiem sił wchodzę do domu. Wylot niezły 😉
Trasa 83 km
k