hornli

staszkowy yearmix 2009

Podsumowałem 2009 rok w filmiku i wybrałem to co długo będę pamiętał z minionego 2009 roku :

2009 Rok chronologicznie :

styczeń : kac na Moku
luty : huragan na Granatach
kwiecień : waruny na Moku
maj – lipiec : rower i mtb w Kampinosie
lipiec : stówa w turze rowerowej na Suwalszczyźnie
sierpień : gdzieś w Maroko
wrzesień : TKO na Macie
październik : grypa w Popradzkim
listopad : 5 Stawów czasami w betonie
grudzień : peak district w okolicach Manchester

Najlepszego w Nowym 2010 Roku ! ! ! 🙂

Reklamy

Filmik z drogi pod Mata

Dzięki uprzejmości Kudłatego, udostępnił mi foty i filmiki ze swojego aparatu 🙂 zmontowałem filmik.
W filmie lotnisko w Zurichu, lądowanie w Genewie, picie browara pod podejściem na schron Horli, mostek na podejściu i kumple z Ekwadoru 🙂 oraz o Polskiej fladze :

Dla Mata 3:0, ale rewanż może nastąpi, kto wie ?
Aby byłbym gotowy na rewanż, muszę mocno potrenować kondycję i łojenie w Tatrach.
Ta góra wymaga ogromnego przygotowania fizycznego, technicznego oraz psychicznego. I to jest klucz na osiągnięcia szczytu.
Jak będę gotowy to dam znać 😉

A na razie :

Wycieczka do Zermatt

Sobota 19 września

Lecimy z Robertem „Kudłatym” przez Zurich do Genewy. O 14-ej jesteśmy na SBB Aeroporto. Za koszmarne pieniądze 184 CHF na osobę kupujemy bilety Genewa Aeroporto – Zermatt – Genewa Aeroporto.
Po 19-ej jesteśmy w Zermatt. Idziemy do Matterhorn Hostel na Schluhmattstrasse 32.
Rezerwację mamy przez neta. Cena spania najniższa w Zermatt 34 CHF/noc 🙂
Rano w niedzielę kupujemy butlę gazu, dwa chleby i kilka butelek wody.
Za 30 CHF wjeżdżamy kolejką na Schwarzse 2583 m. Z plecakami ważącymi około 30 km leziemy do schronu Hornli pokonując 700 m przewyższenia.
Na grani przed schronem leziemy po śniegu trzymając się grubych lin asekuracyjnych.
W padającym śniegu totalnie wy..ni docieramy do winter roomu Hornli.

W schronie zauważamy cztery kurtki puchówki na wyrku. Po kilku chwilach czterech Ekwadorczyków schodzi ze ściany do schronu. Z małymi plecami, lekko ubrani. Mówią że wczoraj szli 9 godzin do Solvaya, dziś 8 godzin wchodzili na szczyt i dopiero zeszli. Twierdzą, że śnieg jest do połowy łydek.
Przemyślamy z Kudłatym co mówią i dochodzimy do wniosku el huja valontos
Planujemy wyjść później i spróbować dojść do Solvaya. A co dalej zobaczymy.

Rano pakujemy w śpiwory, żarcie, wodę i termosy z herbatą. Ciężkie plecaki ! ! !
Wychodzimy po 7-ej ze schronu. Okropne zalodzenie. Dochodzimy do uskoku ze stałymi linami.
Początek grani i już problem.

Jak wleźć po pionowej linie z ciężkim worem po zalodzonej skale ? Początek grani i trudności.
Wchodzimy bez plecaków i później je wciągamy ?
Nie wiem !
Podejmuję decyzję, nie wiem do dziś czy słuszną : KONIEC.
Początek grani, czuję że nie dam rady, co dalej wyżej. Totalna porażka !

Kudłaty włazi bez wora na liny. Mówi, że do pierwszej turni lód i że dalej można iść po wschodniej ścianie.
Przypominam sobie drogę, za drugą turnią idzie się po północnej ścianie. Chmury schodzą nisko.
Nie mamy szans aby wejść na Solway.

Z nosami na kwintę i tysiącem myśli w głowie wracamy do schronu.

Zinalrothorn w chmurach

Monte Rosa również tonie w chmurach

Następnego dnia we wtorek 22 września była lampa. Ale już schodziliśmy do Zermatt 😦

Dent Blanche

Pozostałe honorne zęby również imponująco wyglądają w jesiennym słońcu

Na czele z tym 🙂

Czy się jeszcze zobaczymy ?

Powiesiliśmy z Kudłatym flagę w schronie, miała być na krzyżu na szczycie …

Kunszt Zinala

Nordend i Dufourspitze

Najlepiej wygląda z podejścia pod schronisko Hornli

Grupa Monte Rosa z Dufourem

Pa pa…

We środę 23 września jedziemy do Genewy.
Fontanna Jet d’Eau wysoka na 140 metrów