chojnowski park krajobrazowy

Przez tężnię w Konstancinie do Chojnowskiego Parku Krajobrazowego

logo-chojnowski
Niedziela 14 czerwca.
Po deszczowej sobocie i pochmurnym niedzielnym poranku nieśmiało wychodzi słońce. Grupa Lucky Riders pakuje rowery do autobusu i podąża do stacji metra Marymont. Metrem dojeżdżamy na Kabaty. Ruszamy 🙂
Słoneczny dzień, wieje od zachodu, damy radę. Objeżdżamy Las Kabacki, większość ścieżek jest objęta zakazem jazdy na rowerze ( tu POZDROWIENIA dla pomysłodawcy umieszczenia znaków ZAKAZ JAZDY ROWERÓW 😦 ). Mijamy park i ogród botaniczny w Powsinie, kiepsko oznaczonym szlakiem Niebieskim Rowerowym docieramy do Konstancina-Jeziornej
Kierujemy się w kierunku Parku Zdrojowego. Główną jego atrakcją jest tężnia solankowa

ABCD0005

Obiad z grilla w ” Zdrojowej ” i jedziemy uroczymi uliczkami Konstancina podziwiając piękne wille. Przy cmentarzu wjeżdżamy na mój ulubiony zielony szlak, czyli główny szlak turystyczny Chojnowskiego Parku Krajobrazowego. Wspaniała jazda MTB po wąskich leśnych ścieżkach, okraszonych zaroślami i błotem podeszczowym. Trochę odcinków technicznych i chwila odpoczynku.

ABCD0017

Przez zarośla i mylne odcinki dla jadących pierwszy raz tym szlakiem docieramy do skrzyżowania ze szlakiem czerwonym. Skręcamy nim w kierunku Zalesia Górnego. Jedziemy przez pokrzywy nad Żabienieckimi jeziorami. Wjeżdżamy na szlak niebieski w kierunku Czarnowa. W rezerwacie Chojnów wracamy na szlak zielony w stronę Konstancina.

ABCD0003 (2)

Szybki przejazd przez miasto i wracamy do metra Kabaty.
Metro i autobus, jesteśmy w domu 🙂
Trasa 48 km

Filmik HD z trasy :

Reklamy

Niedziela w Chojnowskim

Właśnie wróciłem z grupą Lucky Riders z Chojnowskiego Parku Krajobrazowego. W wolnej chwili opiszę trasę 🙂

ABCD0014

Wymyślałem trasę ” kozacką ” w Kampinoskim Parku Narodowym.
Niebawem zostanie zrobiona jak pogoda dopisze … 🙂

Chojnowski Park Krajobrazowy

logo-chojnowski
Piątek 22 maja. Poranek bardzo ciepły i pochmurny.
Ładuję się z rowerem do autobusu do metra Marymont, 30 min w metrze i jestem w Kabatach.
Start. Przez Las Kabacki, mijam ogród botaniczny w Powsinie. Na smarze ceramicznym mam dobre tempo w terenie. Widzę potężną czarną chmurę na południu i słyszę częste grzmoty. Już czuję w kościach, będzie wesoło 🙂
Przejeżdżam urokliwymi uliczkami w Konstancie-Jeziornej do głazu Żeromskiego, gdzie wjeżdżam na Główny Szlak Lasów Chojnowskich oznaczony kolorem zielonym. Pada lekki deszcz, nawałnica potoczyła się gdzieś na wschód. Szlak wiedzie krętymi wąskimi leśnymi dróżkami. W lesie jest bardzo mokro, błoto i kałuże oznaczają że duży deszcz tutaj padał. Następnie szlak wiedzie leśnymi drogami .
ABCD0007
Jadę przez bardzo zarośnięte krzakami leśne ścieżki. Wjeżdżam w teren bardzo podmokły. Po deszczu prawdziwa masakra. Od stóp do głowy ochlapany jestem błotem. Rower oczywiście też. Wyglądam jak ” piekielny cyklista ” 😉 Wyjeżdżam tak zabłocony w miejscowości Krępa. Chwila odpoczynku na asfalcie. W Jeziórku szlak wiedzie przez ogródki działkowe i łąkę znów do lasu. Tutaj dla odmiany jadę przez odcinki mocno piaszczyste przeplatające się z mocno błotnymi. Mijam miejscowość Piskółka i znów straszne leśne błoto. Napęd w rowerze jest zajechany błotem. Jadąc słyszę tylko piski mielonego w zębatkach piachu.
Chwila odpoczynku i posiłku moimi ulubionymi żelkami.
ABCD0006
Dojeżdżam do drogi asfaltowej i jadę do miejscowości Łoś, skręcam znów w kierunku Piskółki i wjeżdżam na szlak żółty. Fatalne oznaczenia a raczej ich brak. Szlak bardzo zarośnięty wiedzie w terenie podmokłym, na rowerze piekło ! Gubię się w gęstym lesie i jadąc na orientację wyjeżdżam z lasu w Grochowej i przez Bogatki jadę w kierunku Piaseczna. W Gołkowie czuję złowrogie kołatanie roweru, schodzi powietrze 😦 Dopompowuję powietrze i 50 metrach jazdy znów „flak”. Szybka wymiana dętki i jestem w Piasecznie. Tu znowu niespodzianka flak. Błąd przy wymianie dętki powinienem sprawdzić stan opony. Znajduję sklep z częściami rowerowymi i mam dwie dętki jakby co. Na skwerku zdejmuję oponę i znajduję przyczynę : grysik wbity w oponę o kształcie szpilki. Po serwisie jadę przez Chyliczki do Lasu Kabackiego i do metra Kabaty.
Trasa 74 km w niesprzyjających warunkach pogodowych. Prawdziwe „wpierdol” 🙂
Na pewno wrócę niedługo w urocze i dzikie Lasy Chojnowskie.

Jest plan na czwartek

Po niedzielnej trasce przejrzę rower i przetestuje nowy ceramiczny smar – ponoć rewelacyjny. Zobaczy się czy bierze piach tak samo jak teflonowy ?

Właśnie wymyśliłem plan trasy na czwartek w moim ulubionym Chojnowskim Parku Krajobrazowym

chojnowskie-mpPlanuję start z metra Kabaty i dalej do Konstancina. Stamtąd kombinacja szlaku zielonego i żółtego.

Teren jest szybki to może będzie mocna solowa trasa ?

Zobaczymy … będzie dobrze 😉