Ble ble ble

Wesołych Świąt

Wszystkim Szanownym Czytelnikom bloga serdecznie życzę
Wesołych i Radosnych Świąt Bożego Narodzenia ! ! !

jak policja drogowa kierowała ruchem na wale nad wisłą czyli fala powodziowa w warszawie

Takiej wody na Wiśle, jak mieszkam na Tarchominie to jeszcze nie widziałem.

W tym miejscu na wysokości pałacu w Jabłonnej brakowało 1,2 metra do przerwania wału.
Na miejscu strażacy przygotowywali worki z piaskiem.

Przyjechali tutaj również oficery policyjni i pogonili Staszka wraz
z pozostałymi gapiami z wału.

Wieczorem wał był w władaniu policji.
W zatłoczonej knajpie przy wale, wypiliśmy z kumplem po browarku dyskutując o żywiole i
reakcjach polityków w obliczu klęski żywiołowej. I oczywiście o wyborach 😉
Jak można zaniechać ogłoszenia stanu klęski żywiołowej, kiedy w 1997 roku krzyczało się dlaczego
” nie ogłaszacie ” ?
Tutaj na miejscu jest cytat z filmu ” Pitbull ” : nie ma jak podpisać, gdyż ręce ma zajęte w trzymaniu
stołka

tak bawimy się w niedzielę

W filmie Janusza Zaorskiego na podstawie książki pod tym samym tytułem Edwarda
Redlińskiego rzuca się postać Azbesta granego przez Cezarego Pazurę.
Wysyłając do Polski film video, Azbest próbuje przekazać swojej rodzinie jak w Ameryce jest fajnie.
Jako dowód nagrywa film z parady z Nowym Yorku.
Będąc w Ameryce byłem na niedzielnej paradzie i utożsamiłem się z postacią filmowego Azbesta :

W marcową niedzielę stałem na ulicy w Holyoke ( Massachusetts USA ) i oglądałem paradę
zorganizowaną z okazji dnia św. Patryka – patrona Irlandii.
Stojąc w tłumie z przewagą Amerykanów pochodzenia z Puerto Rico,
przyglądałem się orkiestrom z dudami, reprezentacjom szkół z okolicznych miast oraz
pokazowi wszystkich formacji policji Stanów Zjednoczonych.
Parada pokazała moim zdaniem siłę policji, a orkiestry to był drugi plan.
Pytanie dlaczego ?
Otóż Stany Zjednoczone jako wolny kraj z założenia, jest państwem policyjnym.
Każdy obywatel tego kraju wie, że ma chodzić do pracy, płacić podatki i jeść
niedzielne rodzinne obiadki.
Nic poza tym : FREEDOM – kolejny obalony mit.
Azbest obudź się, niedziela już się skończyła. Czas wracać do zarabiania zielonych dolarów,
co już wiesz, że nie rosną na drzewach.
Musisz opłacić podatki i Twój Przyjaciel Bank czeka na czek od Ciebie.
American dream tak to tylko sen.

jeszcze ostatnie świece nie zgasły

Obserwując dzisiaj media, ulegam wrażeniu jakbym grał w pokera.
Dopiero co otwarto czarne skrzynki z rozbitego samolotu prezydenckiego. Dokładna ich analiza
potrwa być może kilka tygodni. Ale niektóre media podają, że to był ewidentny błąd pilota.
Czy mają jakieś konkretne dowody ?
Skąd, skoro dochodzenie dopiero się rozpoczeło.
Sugestie, że prezydent Kaczyński zmusił pilota i kapitana do lądowania w trudnych warunkach
atmosferycznych w oparciu o sytuację z Gruzji są możliwe, tylko który pilot próbowały lądowania
w ekstremalnych warunkach pogodowych 4 razy, jak to wczoraj podawały media ?
Relację telewizyjnego montażysty, który krótko po zdarzeniu był na miejscu katastrofy i nakręcił
film :


należy chyba bardzo dokładnie zanalizować i sprawdzić wiarygodność jego relacji zdarzenia, gdyż
może zawierać bardzo istotne fakty.
Samolot rozbił się doszczętnie spadając z niskiej wysokości, większość ciał trudno zidentyfikować,
montażysta twierdzi iż milicja chciała mu zabrać nagranie i że został aresztowany.
Trudno to złożyć w jakoś rzeczywistą całość.
Bardzo interesująca jest teza o dziwnej pracy silnika samolotu przed katastrofą.
Pozwolę sobie posłużyć się cytatami ze stron www. :

” Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania.

Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h. „
i
” Jak wiemy ilu fachowców, tyle opinii. Wczoraj rozmawiałem z fascynatem historii i techniki lotnictwa. Sięgnął do czasów kiedy to katastrofom uległy Iły „Kopernik” oraz „Kościuszko”. Polscy specjaliści znaleźli przyczyny katastrof mające związek z wadami konstrukcyjnymi wałów. Przekazana ekspertyza specjalistom wówczas radzieckim spotkała się z całkowitą negacją. Dopiero po 89. roku Rosjanie przyznali racje o wadliwości zastosowanych wałów w silnikach. Jak twierdzi mój rozmówca, identyczne znajdują w Tupolewach. Daje również do myślenia wywiad z montażystą tvp, który był świadkiem zdarzenia. Stwierdził, że w silniku coś huknęło, co może wykluczyć ewentualny błąd pilota. Zobaczymy co wykażą
czarne skrzynki. ”

Na podstawie powyższych wypowiedzi, można wyeliminować wersję medialną o błędzie pilota.

Martwią mnie natomiast podrżegania o celowym działaniu w celu wywołania katastrofy.
Oszczerstwa kierowane pod adresem Rosji, Platformy Obywatelskiej oraz Żydów i masonów
są bardzo niesmaczne i zamieszanie ich do publicznej wiadomości nie doprowadzi do niczego
dobrego.
Jeszcze świece na grobach zabitych w katastrofie lotniczej nie zgasły, a już trwa walka.
Jesteśmy teraz w bardzo trudnej sytuacji politycznej, nie ma jeszcze żadnych oficjalnych raportów
o przyczynie katastrofy, więc nie wymyślajmy bzdur i nie publikujmy ich.
Dla własnego i Państwa Polskiego dobra.

pierwsza sobota po wielkanocy

Przed 10-ą dowiedziałem się o katastrofie polskiego samolotu prezydenckiego Tu-154 pod Smoleńskiem.
Dzień 10 kwietnia 2010 przejdzie do historii Polski i świata.
Jeszcze nigdy w historii ludzkości razem nie poniosły śmierci w jednej dramatycznej chwili
głowa Państwa, wysocy politycy i dowódcy sztabów wszystkich rodzajów sił zbrojnych Państwa.
Dzień skłonił mnie do refleksji.
Pięć lat temu 2 kwietnia 2005 w pierwszą sobotę po Święcie Wielkiejnocy
zmarł Papież Polak Jan Paweł II.
Dziś jest pierwsza sobota po Wielkanocy i Naród Polski spotyka tragedia.
Nasunął mi się wniosek : Pierwsza sobota po Święcie Wielkanocnym jest dla Polski i dla narodu Polskiego
dniem fatalnym

Obym się mylił …
Co nas spotka w 2015 roku w sobotę po Wielkanocy ?

Ewangelia na sobotę wielkanocną :
Mk 16,9-15

Kiedy zmartwychwstał rano, w pierwszym dniu tygodnia, ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wcześniej usunął siedmiu demonów. Ona pośpieszyła powiadomić tych, którzy z Nim byli, smutnym teraz i płaczącym. Gdy usłyszeli, że żyje i że był przez nią widziany, nie uwierzyli. Ukazał się potem w odmienionej postaci dwom z nich, gdy szli, podążając na wieś. Wrócili wtedy i opowiedzieli reszcie. Lecz również im nie uwierzyli. A później ukazał się samym Jedenastu, gdy byli przy stole. Zganił ich za niewiarę i upór, że nie uwierzyli tym, którzy Go oglądali zmartwychwstałego. I rzekł im: „Idźcie na cały świat i ogłoście ewangelię każdemu stworzeniu. ”

Wybieram się na Suwalszczyznę

Mam zamiar zrobić jakoś turę w stylu leśno jeziornym 🙂

Jest trochę fajnych szlaków w Wigierskim Parku Narodowym.

Jest czym się zauroczyć. Czasami też leśniczy w tym rejonie popada w stan głębokiego zauroczenia
otaczającą przyrodą 😉

W planach przejazd szlakiem zielonym nad jeziorem Wigry przez kładzie na torfowiskach w rejonie Czarnej Hańczy i dalsza trasa przez Puszczę Augustowską..