Miesiąc: Październik 2010

Etap 5 – Dublet

Schronisko Tighjettu – Castellu di Vergio

Sobota 21 sierpnia
Poranek przyniósł niespodziankę : dużą rosę. Wszyscy w najrozmaitszy sposób suszą namioty. Psia krew składam wilgotny namiot. Przy śniadaniu w wiacie pod schroniskiem mówię, że można dziś połączyć etapy. Reszta mówi : chyba nie.
Dalej długie zejście po kamieniach. Zachodzę do schroniska Bergeries de Vallone na porcję lokalnej wędliny i sera.
W potwornym upale maszeruję przez las, ale mam piękny widok na korsykański matterhorn :

Część ekipy opala się nad strumieniem, spotykam również resztę, która nocowała w schronisku Bergeries de Vallone. Rozpoczyna się podejście w skalnym terenie bez żadnego cienia. W strumieniu długo relaksuję się mocząc nogi w lodowatej wodzie. Przez liczne progi skalne docieram na przełęcz Bocca di Foggiale. Skręcam na nieoznakowaną ścieżkę omijającą schronisko Ciottulu di i Mori. Schodzę w dół i idę nie patrząc pod nogi wygodną ścieżka nad rzeką. W ten sposób łącze dwa etapy.

Siedzę nad rzeką mocząc nogi i dostrzegam naszą ekipę, która zaliczyła schronisko Ciottulu di i Mori i idzie dalej, wbrew temu co mówili przy śniadaniu. Jest pomalowany Francuz z kompanem, grupa z jegomościem w podartych spodenkach, atrakcyjna włoszka, długowłosy śpiący pod gołym niebem 🙂
Mijamy mostek na rozwidleniu szlaków GR 20 i Mare a Mare Nord przy wodospadach Cascades d’E’Radule.
Zakosami przez las nie mający końca dochodzimy do Castellu di Vergio. Jest po parking przy szosie, sklep otwarty do 19-ej, duża kuchnia i wspaniałe prysznice z ciepłą wodą 🙂
Rozkładam wilgotny namiot, który wysycha w 5 minut w ciepłym zachodzącym słońcu. Przed 22-ą docierają Angielki padając ze zmęczenia i mówią dość : kończymy GR 20 Po ciemku pobłądziły w lesie i nadrobiły trochę kilometrów ponad normę. Atrakcyjna Włoszka w końcu też namówiła swego chłopaka, by pojechać na ponoć najpiękniejsze w Europie korsykańskie plaże. Również żegnają się z ekipą.
Rozmowy przy piwie na werandzie dobiegają końca i o 22.30 ekipa idzie na zasłużony odpoczynek.

Reklamy

[*] Żegnaj Przyjacielu

Kiedyś powiedziałeś mi w trudnej chwili w górach :
” Spotkałem na swej drodze Jezusa, powiedział mi : Ochronię Was „

Tak było :

I nie wróci nigdy więcej … piszę ten post po 2 godzinach, kiedy dowiedziałem się … że już nigdy więcej nie pojedziemy razem w góry … Szkoda Stary …

Płaczę po Tobie Robercie

ŻEGNAJ PRZYJACIELU ! ! !

[*]