królewski fez

Piątek 7 sierpnia. Ruszamy na zwiedzanie królewskiego miasta. DSC02455
Zaczynamy od pałacu królewskiego. Wszystkie drzwi do pałacu są wykonane z brązu, który jest czyszczony kwaśnymi pomarańczami. Następnie kierujemy się do obok położonej dzielnicy żydowskiej. Dawniej Żydzi w krajach muzułmańskich zajmowali się grzebaniem zmarłych. Każdy muzułmanin po śmierci trafiał w ręce Żydów, którzy go przygotowywali do ostatniej drogi.
Wjeżdżamy na wzniesienie obok miasta i oglądamy panoramę.
Później jedziemy do centrum, wysiadamy i wchodzimy w nieznany mi świat czyli stare muzułmańskie miasto zwane Medyną. Takiego brudu i smrodu w życiu nie widziałem !
Wąskie uliczki, obok kramy z mydłem i powidłem. Stoiska z mięsem otoczone chmarą much.
Mięso jest świeże i jeśli nie zostanie sprzedane do południa jest sprzedawane za „1 grosz” miejscowym biedakom. Po południu do sprzedaży trafia mięso z uboju porannego.
Z kolegą lekarzem zastawialiśmy się, dlaczego tu nie wybuchła zaraza i o wszystko dopytaliśmy dokładnie 🙂
Maroko ma czystą wodę, bez porównania do Egiptu ! I tu tkwi odpowiedź dlaczego nie było zarazy.
DSC02446
Zwiedzamy jeden z najstarszych uniwersytetów na świecie Al-Karawijjin. Uczelnia kształciła duchownych islamu oraz astrologów, matematyków i lekarzy.
Odwiedzamy warsztat ceramiczny w którym są wykonywane mozaiki, witraże, naczynia i znana nam glazura.
Technologia produkcji i warunki pracy są tam jak za króla „Ćwieka”.
Wytworzenie produktu wymaga cierpliwości i zdolności artystycznych.
W Medynie żyją ludzie, którzy nigdzie nie są zapisani ani też zarejestrowani. Ich świat to medyna.
Można zauważyć dużą różnicę statusu społecznego ludzi mieszkających na starym mieście.
Bogaci noszą tradycyjne szaty z delikatnego kaszmiru lub jedwabiu. Biedniejsi mają szaty z czego się da.
Dzielnica Medyna jest labiryntem wąskich, krętych uliczek z czasami „dziwnymi” ludźmi.
Nie polecam zwiedzania tej części Fezu samotnie !


W Medynie znajduje się również garbarnia skór i fabryka kaletnicza znana z reportażu na Discovery.
Potworny odór tam panujący jest wynikiem naturalnego procesu oczyszczania skór poprzez moczenie w mieszaninie ptasiego łajna i wody. W wyniku tego procesu wytworzony amoniak skutecznie czyści skórę od pozostałości tłuszczu. Przed wejściem do zakładu garbarni kosz ze świeżą miętą.
Liść świeżej mięty włożony do komory nosowej skutecznie niweluje odór garbarni 🙂
Zastanawiam się czy ludzie pracujący w garbarni bez ochronnego ubrania w temperaturze + 45’C nie mają powikłań zdrowotnych ?
Szczegóły pracy na filmiku :

Podstawowym środkiem transportu materiałów i towarów w Medynie są osiołki.
Mamy 21 wiek, ale w tej dzielnicy zatrzymał się czas w 18-tym wieku !

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s