Mój pierwszy raz na czterotysięcznikach

Kilka dobrych lat temu z Marzeną i Damianem wyśliśmy dość późno jak na drogi lodowcowe o 7.oo ze schroniska Teodulo w kierunku ” spacerowego ” Breithornu Zachodniego 4165 m. Po przejściu trasy narciarskiej w lipcu ! skierowaliśmy się w kierunku tunelu” rury ” z Klein Matterhornu. Na początku lodowca związaliśmy się grzecznie liną i wędrowaliśmy do Breihorn pass.

64870133

Później nie nadążałem jako trzeci na linie za biegnącymi współtowarzyszmi i podjąłem bardzo ryzykowną decyzję o odwiązaniu od zespołu ! Prostą scieżką doszłem na szczyt , gdzie spotkałem się z resztą zespołu .

64870138

Następnie zeszliśmy ekponowaną granią na przełęcz pomiędzy Breithornami.

64870149

Marzena z Damianem zeszli na Breithorn pass, zaś ja poczułem głód zdobyczy i ruszyłem solo na Wierzchołek Środkowy grani Breithornów.

64870144

Na szczycie Środkowego Wierzchołka 4159 m w oślepiającym słońcu.

64870147

Poczułem jak na dachu świata , nacieszyłem oczy widokiem alpejskich gigantów i ruszyłem do schroniska Teodulo .

Było już popołudniu , słońce roztopiło lodowiec, schodziłem w ”  kaszce mannie ” . Kilka razy słyszałem głuchy pomruk gdzieś po stopami . Ale wiedziałem ” nie dziś ” . Po 16-ej byłem szcześliwie w schronisku.

Dwa czterotysięczniki były moje w ciągu jednego dnia. Powiedziałem sobie :  już nigdy pójdę samotnie po lodowcach !

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s